Jestes w: Strona glowna > Toksyczne dzieciństwo > Kreatywne myśle

Kreatywne myśle

Kiedy dziecko zaczyna dorastać, najlepszymi rozmowami są takie, które zachęcają do użycia języka wyrażającego myśli. W studium opublikowanym w Wielkiej Brytanii w 2004 roku te najcenniejsze z edukacyjnych doświadczeń dzieci w wieku przedszkolnym (a moim zdaniem do dzieci szkolnych odnosi się to w równym stopniu) określono mianem „podtrzymywanego wspólnego myślenia” wraz z dorosłym. Aby ten proces zaistniał, potrzebna jest podtrzymywana wspólna rozmowa. Jedna z autorek tego opracowania Iram Siraj-Blatchford wytłumaczyła mi, że kluczem jest „otwieranie języka zamiast zamykania go”. Dorośli zbyt często zadają pytania zamknięte, na które istnieje tylko jedna prawidłowa odpowiedź („Jaki to kolor?”, „Ilu masz kolegów?”). Dziecko rozumie pytania i odpowiada na nie, i to jest koniec wymiany zdań, albo też nie rozumie, o co jest pytane, i nie odpowiada, co również oznacza koniec wymiany zdań, przy czym w tym drugim wypadku dziecko odczuwa dyskomfort. Znacznie bardziej produktywne są pytania spekulujące: „Zastanawiam się, co by się stało, gdyby…”, „Jak myślisz, co on zrobi?”, „Czy nie byłoby ciekawe, gdyby…?”.